Czy polski rynek pracy przetrwa automatyzację i sztuczną inteligencję?

Polska gospodarka wciąż tworzy miejsca pracy, a wskaźniki zatrudnienia należą do jednych z wyższych w Unii. Równocześnie w debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie, czy fala automatyzacji i rozwój sztucznej inteligencji nie doprowadzą do trwałego ograniczenia liczby etatów, szczególnie w zawodach biurowych i usługowych. Z jednej strony firmy zmagają się z niedoborem kadr, z drugiej – inwestują w systemy, które pozwalają zastępować część zadań algorytmami.

Nowsze analizy polskich instytucji pokazują jednak obraz bardziej złożony niż prosta wizja „maszyny zabierają ludziom pracę”. Sztuczna inteligencja zmienia strukturę zawodów, podnosi wymagania kompetencyjne, a zarazem tworzy nowe specjalizacje – od projektowania modeli po ich wdrażanie w firmach. W raportach krajowych o rynku pracy podkreśla się, że skutki tej transformacji będą silnie zróżnicowane między sektorami, regionami i grupami zawodowymi. Coraz wyraźniej widać też, że o tym, czy automatyzacja stanie się zagrożeniem, czy szansą, zadecyduje tempo uczenia się – zarówno pracowników, jak i całego systemu edukacji.

Jak wygląda dziś kondycja polskiego rynku pracy?

Dane z ostatnich lat pokazują, że polski rynek pracy pozostaje relatywnie napięty: stopa zatrudnienia rośnie, a wiele branż – od IT po przemysł przetwórczy – wciąż zgłasza problemy ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. W analizach zwraca się uwagę, że szczególnie duże zapotrzebowanie dotyczy specjalistów technicznych, analityków danych oraz osób łączących kompetencje cyfrowe z wiedzą branżową.

Równocześnie w strukturze popytu na pracę rośnie udział stanowisk, w których przynajmniej część zadań można zautomatyzować – czy to prostymi skryptami, czy bardziej zaawansowanymi modelami językowymi. W praktyce oznacza to, że firmy coraz częściej myślą nie tylko o „obsadzeniu etatu”, ale o przeprojektowaniu procesów: część obowiązków przejmuje sztuczna inteligencja, a pracownik koncentruje się na nadzorze, interpretacji wyników i kontakcie z klientem.

Które zawody w Polsce są najbardziej narażone na automatyzację?

Badania dotyczące wpływu AI na polski rynek pracy pokazują, że podatność poszczególnych zawodów na automatyzację jest silnie zróżnicowana. Wysokie ryzyko dotyczy przede wszystkim profesji opartych na powtarzalnych, schematycznych czynnościach informacyjnych: części prac biurowych, prostych zadań księgowych, obsługi rutynowej korespondencji czy podstawowych analiz danych. W wielu przypadkach algorytmy są w stanie szybciej i taniej wykonać te same czynności co człowiek.

Jednocześnie wiele profesji fizycznych – wymagających obecności na miejscu, intensywnego kontaktu z ludźmi albo pracy w zmiennym środowisku – pozostaje na razie trudno zastępowalnych przez maszyny. Dotyczy to m.in. wielu zawodów w opiece zdrowotnej, usługach osobistych czy budownictwie. Szacunki oparte na polskiej klasyfikacji zawodów wskazują, że znaczna część profesji ma zerową lub minimalną podatność na generatywną sztuczną inteligencję, a relatywnie niewielki odsetek trafia do kategorii najwyższego ryzyka. Zamiast wizji masowego bezrobocia pojawia się perspektywa głębokiej zmiany treści pracy przy ograniczonej liczbie zawodów realnie zagrożonych zniknięciem.

Czy sztuczna inteligencja tworzy także nowe miejsca pracy?

Automatyzacja eliminuje część zadań, ale równocześnie generuje popyt na nowe specjalizacje. W miarę jak firmy wdrażają rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, rośnie znaczenie stanowisk związanych z analizą danych, budową modeli, ich szkoleniem oraz nadzorem nad jakością działania algorytmów. Zauważalny jest także wzrost zapotrzebowania na funkcje łączące wiedzę techniczną z biznesową, np. na menedżerów odpowiedzialnych za projekty AI w konkretnych branżach.

Nowe role pojawiają się nie tylko w sektorze IT. Przedsiębiorstwa przemysłowe poszukują specjalistów od wdrażania systemów wizji maszynowej i robotów współpracujących z ludźmi. Logistyka potrzebuje osób potrafiących pracować z algorytmami optymalizującymi trasy dostaw, a w marketingu rośnie znaczenie stanowisk łączących kreatywność z umiejętnością wykorzystywania narzędzi generatywnych. W wielu analizach podkreśla się, że w średnim horyzoncie czasowym AI częściej przyspiesza wykonanie zadań i zmienia ich charakter, niż całkowicie zastępuje człowieka.

Jakie kompetencje zwiększają odporność na automatyzację?

Coraz więcej badań zwraca uwagę, że kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa na rynku pracy staje się zdolność do ciągłego uczenia się. Pracownicy, którzy są gotowi do podnoszenia kwalifikacji i zdobywania nowych umiejętności, dużo lepiej radzą sobie z rosnącym udziałem technologii w codziennej pracy. Jednocześnie osoby z zawodów szczególnie podatnych na automatyzację częściej obawiają się utraty części zadań i spadku kontroli nad procesem pracy.

Do najważniejszych kompetencji, które pomagają zwiększyć odporność na automatyzację, należą:

  • solidne podstawy cyfrowe: umiejętność pracy z danymi, rozumienie działania algorytmów, swobodne korzystanie z narzędzi AI w codziennych zadaniach
  • łączenie wiedzy technicznej z domenową, np. połączenie znajomości finansów, logistyki czy prawa z obsługą systemów inteligentnych
  • kompetencje miękkie – komunikacja, praca zespołowa, myślenie krytyczne, kreatywność – znacznie trudniejsze do zautomatyzowania
  • nawyk uczenia się przez całe życie: gotowość do regularnego aktualizowania umiejętności poprzez kursy, szkolenia czy krótkie formy edukacyjne

W zawodach najmocniej „nasyconych” sztuczną inteligencją rośnie premia płacowa za konkretne, praktyczne umiejętności, podczas gdy formalne dyplomy mają coraz mniejsze znaczenie. To przesuwa akcent z jednorazowego etapu edukacji na długotrwały proces rozwoju kompetencji.

Czy polski rynek pracy przetrwa rewolucję AI?

Zestawiając główne wnioski z badań, można powiedzieć, że polski rynek pracy nie stoi przed prostym wyborem między „przetrwaniem” a „załamaniem”. Dotychczasowe fale automatyzacji prowadziły raczej do zmiany struktury zadań i zawodów niż do trwałego kryzysu zatrudnienia. Największe ryzyko pojawia się tam, gdzie niska jest zarówno podatność na uczenie się nowych kompetencji, jak i wsparcie instytucjonalne – na przykład przy ograniczonym dostępie do szkoleń czy braku doradztwa zawodowego.

Jednocześnie państwo i biznes coraz częściej inwestują w przygotowanie do nadchodzących zmian. Coraz liczniejsze programy rozwoju kompetencji cyfrowych, projekty badawcze nad wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji w pracy oraz inicjatywy wspierające przedsiębiorstwa we wdrażaniu nowych technologii pokazują, że Polska nie stoi wobec automatyzacji bezradnie. Ostateczny bilans zależeć będzie od tego, jak szybko system edukacji, polityka rynku pracy i sami pracownicy wykorzystają okres przejściowy – czas, w którym AI już zmienia sposób wykonywania zadań, ale jeszcze nie utrwaliła na dobre nowego podziału ról.

Źródła:

  1. „The Future of Employment: How Susceptible are Jobs to Computerisation?”, 2013, Carl Benedikt Frey, Michael Osborne
  2. „Automation, Skills Use and Training”, 2018, Ljubica Nedelkoska, Glenda Quintini
  3. „Robots and Jobs: Evidence from US Labor Markets”, 2020, Daron Acemoglu, Pascual Restrepo
  4. „A Model of AI-Driven Structural Change in Labour Markets”, 2021, Daniel Susskind
Dr Renata Pieróg

Doktor w katedrze Zarządzania i Marketingu WSH